Menu

Ułatwienia dostępu

  • Link do strony głównej

    Strona Główna
  • Kontakt

    Kontakt

    Gmina Lubicz

    Lubicz Dolny, ul. Toruńska 21
    87-162 Lubicz


    NIP: 879-261-75-06
    Kod TERYT: 0415042

    56 621 21 00
    info(at)lubicz.pl

    Uwaga! Wysyłając e-mail,  (at) należy zastąpić symbolem @
    np. nazwa@lubicz.pl

  • Odnośniki

  • Link do BIPu
  • Link do Facebooka

Menu

Nawigacja

Treść

Galeria zdjęć

Banery

Spotkali się przypadkiem, zostając razem na zawsze

Małżeństwem są od 50 lat. Zofia i Władysław Dekowscy z Brzeźna oraz Teresa i Zdzisław Zakrzewscy z Lubicza Górnego zostali odznaczeni medalami za długoletnie pożycie małżeńskie. Poznajcie ich niesamowite historie.

Jedni pewnie powiedzą, że to przypadek, drudzy - szczęśliwy zbieg okoliczności, inni określą to przeznaczeniem.

Był rok 1967, gdy niespełna 18-letnia Zosia przyjechała z Kieleckiego w gościnę do swojej ukochanej cioci Aleksandry na święta wielkanocne. I już tu została, ponieważ poznała i pokochała niespełna 21-letniego Władysława. – To było 1 kwietnia, w prima aprilis, ale to nasze spotkanie trwa do końca – uśmiecha się pani Zofia. – W grudniu wzięliśmy ślub – dodaje pan Władysław. – Wcześniej nie mieliśmy wymaganego wieku.

Od tego czasu Brzeźno również dla pani Zofii stało się jej miejscem na ziemi. Małżeństwo prowadziło małe gospodarstwo i doczekało się dwóch córek i syna, siedmioro wnuków i trzech prawnuków.

- Pomysł z założeniem kapeli pojawił się spontanicznie – opowiada Zdzisław Zakrzewski, założyciel kapeli „Dolina Drwęcy”, która powstała przy Klubie Seniora pod tą samą nazwą. – Wcześniej grałem tylko na nerwach żonie – dodaje pan Zdzisław żartem.

Klub, chór i kapela, czyli realizacja swoich pasji artystycznych to pomysł małżeństwa Zakrzewskich na ciekawie spędzenie czasu na emeryturze. Wcześniej zajmowali się zupełnie innymi dziedzinami. Pan Zdzisław pracował w budownictwie, a pani Teresa w handlu.

Poznali się na przystanku w Brzozówce. – Mieszkałam w Mierzynku, a małżonek w Głogowie. Miał awarię motoru, a ja czekałam na autobus. Za dwa lata pobraliśmy się i razem wróciliśmy do Lubicza, skąd oboje pochodzimy – opowiada pani Teresa.

Wychowali córkę i syna, są dziadkami wnuczki i wnuka.

Jaka jest recepta na udany związek? – Czasami się pokłócić, a potem długo przepraszać – śmieje się pan Zakrzewski i dodaje poważniej: - Zgoda i zaufanie.

- My nigdy się nie kłóciliśmy, raczej milczeliśmy, a po dwóch dniach, ale już na spokojnie, mówiliśmy co nas bolało – mówi pani Dekowska.

30 sierpnia wójt Marek Olszewski w imieniu prezydenta RP wręczył obu parom medale za długoletnie pożycie małżeńskie.

drukuj (Spotkali się przypadkiem, zostając razem na zawsze)

  • Złote gody państwa Dekowskich i Zakrzewskich
  • Złote gody państwa Dekowskich i Zakrzewskich
  • Złote gody państwa Dekowskich i Zakrzewskich

« wstecz

Banery

Stopka