Treść strony

Wójt Marek Nicewicz odpowiada na pytania dotyczące mostu [ciąg dalszy]

Gmina Lubicz rozstrzygnęła przetarg na dokumentację projektową przeprawy na Drwęcy wraz z drogami dojazdowymi. Most połączy Nową Wieś z Lubiczem Dolnym. Dlaczego ma powstać właśnie w tym miejscu?

Przeprawa zostanie zlokalizowana na rzece Drwęcy w sąsiedztwie ul. Promowej w Nowej Wsi. Po drugiej stronie rzeki wyjedziemy na ul. Antoniewo w Lubiczu Dolnym w okolicach zakładu Jurmet. Planuje się, że inwestycja będzie realizowana w latach 2021-2023.

Więcej na ten temat pisaliśmy kilka dni temu w tekście "Gmina Lubicz zamierza zbudować most przez Drwęcę".  Pod tym linkiem znajdziecie Państwo także specjalnie przygotowane materiały informacyjne - mapkę z przebiegiem inwestycji oraz dotyczący jej film.

Tymczasem w oczekiwaniu na możliwość zorganizowania spotkania z osobami zainteresowanymi (takie jest planowane ze względów epidemiologicznych w pierwszej połowie czerwca) wójt Marek Nicewicz wyjaśnia kilka kwestii dotyczących zadania, odnosząc się m.in. do części pytań, które mieszkańcy opublikowali na profilu FB "Gmina Lubicz".

W ciągu ostatnich kilku dni opublikowano szereg artykułów prasowych o planach budowy nowego mostu przez Drwęcę w naszej gminie.

Informacja ta wywołała żywe reakcje wśród mieszkańców. Rzadko się zdarza, aby gmina brała na siebie tak ambitne projekty, jak budowa mostu. My się na to zdecydowaliśmy. Cieszą nas entuzjastyczne opinie wielu mieszkańców. Wiemy też, że u niektórych pojawiły się obawy i wątpliwości. Chcę je rozwiać i poniżej odnoszę się do tych najczęściej się pojawiających. 

Czy ten most jest potrzebny?
Od wielu lat GDDKiA zwleka z przebudową DK 10. Zastanówmy się dlaczego i podsumujmy ich argumenty, czemu DK 10 nie jest dla nich priorytetem, podczas gdy tyle innych dróg krajowych, nawet w naszym województwie, ma inwestycyjne pierwszeństwo.

Argumentacja GDDKiA:
- korki w Lubiczu na DK 10 są generowane przez ruch lokalny, czego dowodem jest to, że najczęściej występują w czasie porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego (wyjazdy do pracy i powroty do domu);
- problem tranzytu przez Lubicz został rozwiązany, bo teraz odbywa się autostradą A1, a na terenie gminy są 2 węzły autostradowe;
- badania struktury ruchu, które przeprowadziła GDDKiA potwierdzają skuteczność A1 – DK 10 blokuje się przez ruch lokalny.

Negocjacje z GDDKiA prowadziłem praktycznie od początku sprawowania urzędu wójta. Pierwsza wizyta miała miejsce już po miesiącu mojego urzędowania. Zaproponowałem wtedy konkretne propozycje, które usprawniłyby płynność ruchu na DK 10, a nie generowałyby wysokich kosztów:
- naprzemienny trzeci pas ruchu; podobne rozwiązanie funkcjonuje chociażby w Gdańsku;
- przeprojektowanie istniejącej sygnalizacji świetlnej (ta obecna w Lubiczu Dolnym spowalnia ruch);
- wprowadzenie obowiązkowego (wtedy jeszcze nie było tego przepisu) znaku z jazdą na suwak;
- wreszcie zrobienie pasu włączenia dla ul. Lipnowskiej z niewykorzystanego lewoskrętu.

Musimy sobie wszyscy zdać sprawę z tego, że lawinowo wzrasta ilość mieszkańców gmin Lubicz, Obrowo i Czernikowo. Minimum dwa samochody w rodzinach mieszkających na terenie tych gmin to obecnie standard. A to oznacza, że GDDKiA ma rację – DK 10 korkuje się przez ruch lokalny, a nie krajowy. To ich oczywiście nie zwalnia z tego, aby zajęli się modernizacją tej drogi, ale wiemy też, że tak, jak przez ostatnie lata nic się nie działo, tak też w najbliższych latach nie ma planów inwestycyjnych wobec DK10.

Dlatego musimy wziąć sprawy w swoje ręce i sami sobie pomóc. 
Zadałem wiec sobie pytanie - co ja jako wójt mogę w takiej sytuacji zrobić? Wyjścia są dwa. Albo przyjąć taktykę dobrze znaną od lat i powtarzać, że nic nie da się zrobić, bo to droga krajowa i wójt nic nie może, albo zacząć DZIAŁAĆ.
W ciągu ostatnich 18 miesięcy mojego urzędowania podjąłem poniższe działania w sprawie DK 10:
- wraz z pracownikami UTP w Bydgoszczy przeanalizowaliśmy potoki ruchu na i wokół DK 10;
- przeanalizowaliśmy zapisy planu miejscowego oraz Studium uwarunkowań dla wyznaczenia najlepszej nowej trasy
- w efekcie analiz powstały trzy alternatywne koncepcje przeprawy mostowej wraz z drogami dojazdowymi:

  •  Krobia
  • Równoległa przeprawa do istniejącego mostu na DK10 w miejscu, gdzie był tymczasowy most
  • Przeprawa w Nowej Wsi na wysokości ul. Promowej

Co wzięto pod uwagę w czasie rozważania tych 3 koncepcji:
- długość planowanego mostu, a co za tym idzie jego koszty;
- długość dróg dojazdowych, które trzeba przy tej okazji wybudować i ich koszty;
- warunki gruntowe dla lokalizacji podpór mostu;
- warunki wynikające z ochrony środowiska Natura 2000 lokalizacja stref ochrony ujęcia wody;
- ogólny wpływ przeprawy na poprawę całej struktury ruchu w tej części gminy;
- korzyści płynące z realizacji inwestycji;
- efekt stosunku poniesionych kosztów zadania w przełożeniu do korzyści płynących z nowej organizacji ruchu.

Dokonaliśmy oceny poszczególnych wariantów i poniżej prezentuję jej wyniki:

Krobia nie jest dobrą lokalizacją mostu, ponieważ:
- most w tym miejscu byłby najdłuższy, a przez to drogi;
- most byłby zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie ujęcia wody pitnej dla Torunia i Lubicza;
- istnieją tam złe warunki gruntowe posadowienia podpór mostowych (starorzecze doliny Drwęcy);
- konieczność lokalizacji przeprawy pod znacznym kątem do nurtu rzeki (nie prostopadle, a po skosie), aby można było się włączyć do istniejącej drogi w Lubiczu Dolnym;

Koncepcja mostu równoległego do istniejącego na DK 10 również nie jest dobra, ponieważ:
- pomysł ten oznacza brak dywersyfikacji ruchu - wszystkie auta sprowadzamy nadal do jednego miejsca i tworzymy efekt klepsydry/wąskiego gardła. Nie rozkładamy ruchu równomiernie na terenie gminy, tylko kierujemy wszystkie samochody do jednego, wciąż tego samego miejsca;
- ulica Lipnowska musiałaby być w całości przebudowana ze względu na zbyt wąskie pasy ruchu;
- przeprowadzenie drogi za kościołem w Lubiczu Dolnym i dalej ul. Zbożowa do Małgorzatowa i przejazd przez wąskie gardło pod wiaduktem kolejowym;
- wchodzilibyśmy z inwestycją po części na grunty GDDKiA i istnieje obawa, że inwestycja gminna zablokuje plany rozbudowy DK10. Wówczas GDDKiA mogłaby nam odmówić uzgodnienia lokalizacji, a plany mogłyby pozostać planami jeszcze przez wiele lat;
- most w tym miejscu musiałby być stosunkowo wąski.

Most przez Nową Wieś okazał się najlepszą koncepcją, ponieważ:
- najmniej ingeruje w istniejącą zabudowę;
- jest w pełni zgodny z planem miejscowym i studium;
- byłaby to najkrótsza przeprawa, bo przeprowadzona w najwęższym miejscu rzeki;
- istnieją tam korzystne warunki ukształtowania terenu, co oznacza stosunkowo niskie koszty robót ziemnych;
- most wpisuje się w spójny system komunikacyjny z planowaną i równolegle budowaną drogą z Małgorzatowa do Torunia;
- uzyskujemy najlepszy efekt dywersyfikacji ruchu (przy tym rozwiązaniu najwięcej aut nie pojedzie do Torunia przez DK10);
- stwarza dalsze perspektywy rozbudowy sieci dróg lokalnych o znaczeniu regionalnym.

Pojawiły się głosy, że to most, którym będą jeździli głównie mieszkańcy sąsiadujących gmin. Pewnie tak będzie, ale to oznacza, że nie będą oni jeździli przez DK 10 i poprzez mniejszy ruch przynajmniej częściowo uda nam się rozładować korki w Lubiczu podczas szczytu komunikacyjnego. Parametry mostu zakładają przejazd samochodów ciężarowych to jednak organizacja ruchu przeznaczona będzie dla pojazdów o dopuszczalnej masie do 3,5t max 5t. Jak już wcześniej napisałem, ja jak i moi poprzednicy zrobiliśmy naprawdę sporo, aby wpłynąć na GDDKiA w sprawie modernizacji drogi krajowej. Zamiast czekać kolejne lata robimy to, co w naszej mocy, aby zmniejszyć uciążliwości komunikacyjne mieszkańców przede wszystkim naszej gminy.

Kilka słów na koniec.
Napisałem ten przydługi tekst nie po to, żeby się tłumaczyć, ale po to, żeby uświadomić wszystkim, że ta inwestycja nie jest działaniem przypadkowym, ani też żadnym przekrętem (takie głosy też się pojawiały). To dla nas duże, ważne zadanie i przygotowaliśmy się do niego solidnie. Decyzje były oparte na merytorycznych kryteriach. Co więcej, ten most w planach zagospodarowania przestrzennego gminy istnieje od 1989 roku – ponad 30 lat. To nie jest pomysł z wczoraj, a teraz trzeba zacząć intensywne prace nad zbudowaniem montażu finansowego inwestycji. Trzymajmy wszyscy kciuki, bo robimy to dla dobra i bezpieczeństwa nas i przyszłych pokoleń. 

Marek Nicewicz, wójt gminy Lubicz

Poniżej druga część odpowiedzi na pytania, głównie mieszkańców Nowej Wsi.

Bardzo dziękuję tym z Państwa, którzy przeanalizowali dokumenty przestrzenne, jednocześnie potwierdzając, że drogi dojazdowe do nowego mostu od lat były w tych planach.

Odnosząc się do kategorii planowanych dróg dojazdowych. W planach zagospodarowania przestrzennego Nowej Wsi została wyrysowana droga lokalna i taka właśnie ma tam być – droga lokalna, ale z wyższymi parametrami technicznymi, na co pozwalają tu warunki terenowe (Proszę spojrzeć na załączoną mapkę pochodzącą z uchwalonego w 1989 r., a potem aktualizowanego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy). Robimy to ze względu na troskę o wszystkich, którzy będą tą drogą przejeżdżać, także wsłuchując się w głosy mieszkańców Nowej Wsi, którzy od dawna apelują o zapewnienie im większego bezpieczeństwa w ich miejscowości. Budowa dojazdu do mostu spowoduje bowiem zmniejszenie ruchu na drodze prowadzącej przez wieś do Złotorii. Poza tym wraz z drogą dojazdową do przeprawy zostanie zbudowana ścieżka rowerowa.

Dodatkowo wspomniana ścieżka ma spinać się ze ścieżką rowerową planowaną od lat wzdłuż drogi wojewódzkiej biegnącej przez całą wieś.  Przy każdej okazji przypominamy, że rozpoczęcie tej inwestycji nie zależało od gminy, ponieważ zarządcą drogi jest województwo. Gmina nie może realizować zadania na cudzym terenie. Mogliśmy natomiast wnioskować, prosić i przekonywać, także finansowo. Lubicz z budżetu gminy – głównie z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców Nowej Wsi - dokłada się do tego zadania (kolejne decyzje zapadną na najbliższej sesji). To wszystko ostatecznie przekonało Zarząd Dróg Wojewódzkich - w marcu na naszej stronie internetowej - link tutaj - informowaliśmy Państwa, że przygotowania pod inwestycje w końcu się rozpoczęły. Wykonawca jest już wybrany. Czekamy na podpisanie z nim umowy przez Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Nieprawdą jest także wciąż powtarzany przez te same osoby (i powielany przez kolejne) argument, że most nie był planowany w dokumentach. Załączamy skan strony ze studium, gdzie wyraźnie jest napisane: „Budowa przeprawy mostowej przez rzekę Drwęcę w Lubiczu i Nowej Wsi”.

Po raz kolejny obalam też mit, prosząc o nierozpowszechnianie nieprawdziwych i wprowadzających obawy informacji, że mostem mają przejeżdżać tiry. To będzie droga dla samochodów o dopuszczalnej masie do 3,5 tony. Dlaczego więc budujemy przeprawę o większej nośności? Aby nie zablokować sobie możliwości skorzystania z sytuacji awaryjnych, np. przejazdu mostem strażackiego wozu bojowego. Zatem nie ma w tym braku logiki, a wręcz przeciwnie - myślenie perspektywiczne.

W końcu, odnosząc się do walorów przyrodniczych tego terenu po raz kolejny podkreślam, to co już zostało wcześniej napisane. Natura 2000, co do dla zasady, nie zabrania budowania na terenach nią objętych, czego przykładem jest nowy most w Toruniu. Jednak wymaga to przejścia określonej procedury oraz uzyskania opinii i uzgodnień określonych prawem instytucji, do czego gmina oczywiście się zastosuje. Budowa nie przewiduje ingerencji w koryto rzeki, zostaną także zachowane korytarze ekologiczne. Wszystko zgodnie z poszanowaniem przyrody i zgodnie z prawem. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.

Marek Nicewicz, wójt gminy Lubicz

drukuj (Wójt Marek Nicewicz odpowiada na pytania dotyczące mostu [ciąg dalszy])

  • data: 2020-05-29
  • Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania...
  • Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania...

« wstecz